Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choinka. Święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choinka. Święta. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 grudnia 2011

Obrączki kupione, choinka ubrana, śnieg spadnięty.

We wtorek po południu pojechaliśmy odebrać nasze obrączki;)

Są piękne. Zdjęcia niestety nie będzie, bo są u Nazeczonego, a fotkę z netu podobnych juz umieszczałam i wygląd zresztą tez opisywalam.

Ja oczywiście byłam mega podjarana tymi obrączkami. Potem jak pojechaliśmy do J jeszcze ogladałam i przymierzałam...i co??...po kilku założeniach stwierdziła, ze moja jest chyba jednak za mała. Zaczęłam się więc denerwować i co 5 minut ją oglądać, by nabrać pewności. Obrączka nie jest za mała, łatwo ją załozyć, ale zdjąć przez kostkę trudniej. W tym momencie zauwazyłam na twarzy J lekkie poirytowanie, potem wkurzenie. No ale skoro miałam wątpliwości to przymierzałam i przymierzałam. Marudziłam, ze chyba za mała. Wydawało mi się, ze jest mniejsza niz pierścionek zaręczynowy. W końcu J wstał, wziął suwmiarkę i zmierzył pierścionek a potem obrączkę...i okazało się, ze są takiej samej dokładnie wielkości. Odetchnęłam z ulgą;)

Do wczoraj, bo wczoraj J przywiózł obrączki do mnie by pokazać moim rodzicom i moja mama tez stwierdziła, ze za ciasno wchodzi. Ale wczoraj juz sie tym tak nie przejmowałam. Popatrzyliśmy jeszcze z J jaka ciasna i jak wchodzi jego obrączka i moja i stwierdziliśmy, ze tak samo. I tyle.

Teraz obrączka jest dobra, a jak kiedyś będzie za mała to wtedy będę się martwić. Do takiego doszłam wniosku.

Najwazniejsze, ze mamy piękne obrączki;)

I jak tak ją zakładałam to fajnie wygląda na palcu, jakoś tak fajnie mieć na palcu obrączkę;)

No a wczoraj jak wróciłam z treningu to rodzice ubierali juz choinkę. Ucieszyłam się, bo ja juz nie bardzo lubię to robić. Jak byłyśmy małe z siostrą to było istne szaleństwo, szał, radość i mega frajda. Ale tearz juz mi się nie chce. No więc Święta u nas w domku zawitały. Dziś bierzemy się za pichcenie (i jeszcze ostatnie malutkie porządki). I juz nie mogę doczekać się Wigilii i Świąt. Nawet tak troszkę Świąteczną atmosferę czuję i podniecenie (wcześniej nie za bardzo to czułam przez pracę i pogrzeb w rodzinie).
Na dodatek wczoraj u nas spadł śnieg. Co prawda nie za dużo, ale zawsze troszkę. Jest lekki mrozik więc fajnie. Nie jest za zimno, a śnieg się moze do Świąt utrzyma. Moze jeszcze troszkę go dopada??
Nie mogę się juz doczekać jak dam J prezent i jak zareaguje, czy Mu się spodoba??? I w ogóle czy spodobają się inne prezenty. No nie mogę doczekac się juz tych Świąt;)

Muszę jeszcze sprawdzić czy mamy i ile paperu pakowego i torebek na prezenty i ewentualnie dokupić. No i wymyśleć jak zapakować huśtawkę dla chrzesnicy, bo dużych gabarytów.

I można Świętować.


Nie wiem czy napiszę coś jeszcze przed Świętami więc jeśli nie to;)
Życzę Wam wszystkim zdrowych, wesołych, szczęśliwych Świąt
Spędzonych wśród najbliższych w radosnej atmosferze
Wspaniałych prezentów i radości na twarzach bliskich z tego co Wyście im sprawili;)


Buźki;)